jesteś w :
| Chcesz mieć przyzwoitą emeryturę? KONIECZNIE PRZECZYTAJ! |
|
|
| 08.01.2010. | |
|
Ustawowy system emerytalno-rentowy istniejący w Polsce składa się z dwóch elementów, przy czym obydwa mają charakter obowiązkowy i powszechny: system repartycyjny, administrowany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), oraz w pełni kapitałowy system zarządzany przez prywatne instytucje inwestycyjne (PTE), nadzorowane przez państwo. Ustawodawca przewidział również możliwość powołania Pracowniczych Programów Emerytalnych, które mają charakter dobrowolny i uzupełniający w stosunku do powszechnego systemu emerytalnego. Wiek emerytalny wynosi 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet. Możemy więc powiedzieć, że system emerytalny w Polsce ma charkater mieszany: repartycyjno-kapitałowy. System repartycyjny polega na tym, że w przypadku świadczeń emerytalnych wypłacanych przez ZUS (I filar), wysokość emerytury jest zależna od kapitału zgromadzonego przez przyszłego emeryta w ZUS. Kapitał zapisany na indywidualnych kontach w ZUS nie jest inwestowany i nie podlega dziedziczeniu. Pracodawca jest zobowiązany przeznaczyć 19,52% pensji brutto pracownika na jego przyszłą emeryturę. 12,22% tej sumy trafia właśnie do ZUS. Co istotne, wypłata świadczeń dla emerytów następuje ze składek wpłacanych do systemu przez osoby w wieku produkcyjnym - pieniądze wpłacane do ZUS ze składek osób pracujących, od razu są z niego wypłacane w formie emerytur, i na dobra sprawę na kontach emerytalnych osób pracujących zapisywane są więc "wirtualne" kwoty. System kapitałowy (II filar) oznacza z kolei, że część emerytury wypłacana będzie z kapitału zgromadzonego w prywatnych Otwartych Funduszach Emerytalnych. Kapitał gromadzony na indywidualnym koncie w funduszu inwestowany jest w różne instrumenty rynku finansowego, np. w obligacje czy papiery dłużne. Do II filaru muszą zapisać się wszyscy Polacy, którzy w 1999 roku mieli mniej niż 30 lat. Ustawa o OFE zakłada jednak, że trafia tam zaledwie 7,3% odprowadzanej składki. Dodatkowo tylko niewielki procent może być inwestowany w instrumenty finansowe przynoszące wymierny zysk, np. akcje czy jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, ale kapitały zgromadzone w otwartych funduszach fizycznie istnieją; nie są więc tylko zapisami księgowymi. W chwili przejścia na emeryturę obliczany jest kapitał zgromadzony w ZUS-ie i w OFE, otrzymaną w ten sposób kwotę dzieli się przez średni czas trwania dalszego życia wyrażony w miesiącach. W ten sposób otrzymujemy kwotę miesięcznej emerytury. W nowym systemie wysokość emerytury zależy wyłącznie od składek odłożonych w OFE i ZUS. Ile więc sobie w funduszach uzbieramy, tyle na starość dostaniemy. PRZYKŁAD Załóżmy, że na emeryturę przechodzi kobieta w ustawowym wieku 60 lat; w chwili przejścia na emeryturę ma zgromadzony kapitał w ZUS-ie i w OFE w kwocie 450.000 złotych (wszystkie dane liczbowe są przykładowe i nie maja związku z rzeczywistością). Załóżmy też, że średni czas dalszego życia dla tego rocznika kobiet w tym czasie wynosi 25 lat, co daje 300 miesięcy. Musimy więc podzielić zgromadzoną kwotę przez ilość miesięcy; wyliczona w ten sposób kwota da nam przybliżoną miesięczną emeryturę w kwocie 1500 złotych.
Reforma systemu emerytalnego z 1999 roku była próbą choć częściowego uniezależnienia się od sytuacji demograficznej. Wprowadzono elementy kapitałowe (OFE), utworzono Fundusz Rezerwy Demograficznej, w celu gromadzenia środków na finansowanie przyszłych deficytów systemu emerytalno-rentowego. Niestety wciąż pogarsza się sytuacja demograficzna Polski. Według prognozy GUS w 2030 roku osoby po 65 roku życia będą stanowić prawie 24% wszystkich Polaków (obecnie jest ich 13%). Już dzisiaj jeden emeryt jest utrzymywany przez cztery osoby pracujące. W niedalekiej przyszłości czeka nas znaczące pogorszenie tej sytuacji, prognozy szacują, że w 2030 jeden emeryt będzie utrzymywany przez dwie osoby pracujące. Oprócz tego emeryci będą żyć coraz dłużej - co w sumie jest rzeczą pozytywną, ale dla systemu emerytalnego (jakkolwiek by to okrutnie nie brzmiało) korzystne nie jest. Również w przyszłości liczba młodych ludzi znacząco spadnie. Ponieważ społeczeństwo się starzeje, a państwo nie likwiduje przywilejów emerytalnych, z budżetu rząd musi dokładać dodatkowo do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ponad 30 miliardów złotych rocznie - oznacza to ni mniej ni więcej, że już teraz brakuje pieniędzy na wypłatę świadczeń dla obecnych emerytów. A dotacja nieustająco rośnie. Szacuje się, że w 2025 roku na emerytury może zabraknąć nawet 100 mld złotych! Kondycja samego budżetu państwa jest również fatalna; rosnące wydatki państwa (m.in na dopłaty do ZUS i do KRUS) z jednej strony, a z drugiej spadek wpływów z podatków (spowodowane spowolnieniem gospodarczym) powodują, że deficyt budżetowy powoli, ale nieubłaganie zbliża się do krytycznego poziomu 55% rocznego PKB. Zła sytuacja budżetu państwa zmusza rząd m.in do sięgania po pieniądze przyszłych emerytów - choćby poprzez próby zatrzymania składek emerytalnych w ZUS-ie (zamiast ich przekazywać do OFE), czy wykorzystanie środków z Funduszu Rezerwy Demograficznej na pokrycie bieżących wydatków. Tak więc sytuacja przyszłego polskiego emeryta coraz szybciej robi się nieciekawa, żeby nie powiedzieć - dramatyczna. Przyszły emeryt ma przed sobą same niewiadome - nie tylko nie wie w jakiej wysokości będzie jego przyszła emerytura (ale na pewno bedzie niska - analizy przewidują że będzie niższa niż 2/3 ostatniego wynagrodzenia), ale również nie wie kto i za co ją w przyszłości sfinansuje i czy w ogóle ją otrzyma. Tak samo sprawa wygląda z oszczędnościami gromadzonymi w OFE - skoro jeden rząd już próbuje sięgnąć po część składki, nie jest wykluczone, że kolejne ekipy w "trosce o jak najbardziej efektywne zarządzanie pieniędzmi przyszłych emerytów", zdecydują się na zatrzymanie pozostałej części składki w ZUS-ie, skazując przyszłego emeryta na odkładanie pieniędzy na "wirtualnych" zusowskich kontach, zamiast trzymać je poza zasięgiem państwa, w OFE. Nie bez znaczenia jest też to, że większa kwota wpłacana do ZUS oznacza mniej pieniędzy do dziedziczenia przez bliskich. Obecnie środki po zmarłych członkach OFE trafiają w formie gotówki lub tzw. transferów na emeryturę (dla małżonków) po zmarłych członkach OFE do ich rodzin. Do tej pory fundusze oddały już po zmarłych klientach 600 mln zł. Zresztą - obym się mylił - biurokraci i politycy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa - jest jeszcze tyle "niezagospodarowanych" środków, chociażby pieniędzy już zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych i na indywidualnych kontach emerytalnych. Padały pomysły,jeszcze nie tak dawno temu, podsuwane np. przez wicepremiera Leppera, o konieczności użycia środków OFE do budowy dróg w Polsce, czy pojawiające się projekty zmian w ustawie o IKE. O tym, że należy reformować system emerytalny przekonanych jest wielu Polaków. Niepokojący jest jednak fakt, że elity polityczne kraju (bez względu na przynależność partyjną) jak przychodzi do dyskusji o reformie systemu, to zamiast omawiać najważniejsze elementy reformy (wprowadzenie późniejszego wieku przejścia na emeryturę, wyrównanie wieku emerytalnego dla mężczyzn i kobiet, zniesienie przywilejów emerytalnych mundurowych czy zmiany w KRUS) zajmuje się pobocznymi kwestiami, takimi jak zwiększenie składki rentowej dla najlepiej zarabiających. Mam wrażenie, że system emerytalny może zostać zreformowany tylko w obliczu nadchodzącej katastrofy. Bez takiej presji nasi politycy wydają się niezdolni do zawarcia ponadpartyjnego kompromisu w sprawie reformy systemu emerytalnego. I dlatego już teraz każdy z nas powinien zatroszczyć się na własną rękę o swoją przyszłość. Jako przyszli emeryci nie możemy i nie powiniśmy liczyć tylko i wyłącznie na państwo. Pieniądze które samodzielnie zgromadzimy na starość, nie tylko zwiększą nam miesięczną emeryturę, ale też pozwolą w jakimś stopniu zabezpieczyć się przed np. fiaskiem reformy emerytalnej. Oszczędzanie na emeryturę wydaje się być ostatnią deską ratunku. Szczególnie odnosi się to do kobiet - to one z powodu krótszego okresu składkowego (urlopy wychowawcze i wcześniejszy wiek przechodzenia na emeryturę) i niższych niż mężczyźni zarobków, będą miały bardzo niską emeryturę. W zaistniałej sytuacji można powiedzieć, że jeśli sami nie zadbamy o naszą emeryturę, to nikt za nas tego nie zrobi.
WYBRANE FORMY OSZCZĘDZANIA
1. RACHUNKI OSZCZĘDNOŚCIOWE Trudno jest mówić o oszczędzaniu na emeryturę, kiedy większość gospodarstw domowych ledwo wiąże koniec z końcem. A jednak warto spróbować i przejrzeć budżet domowy w poszukiwaniu rzeczy z których można zrezygnować. Zresztą można połączyć to z czymś pożytecznym. Jesteś palaczem - rzuć nałóg, jesz za dużo słodyczy - zrezygnuj z nich, za mało sie ruszasz - wybierz komunikację miejską i spacer, a samochód zostaw pod domem. Sposobów na oszczędzanie może być mnóstwo, a wszystko zależy od nas samych. Ktoś może jednak powiedzieć, że kwoty takich oszczędności w skali miesiąca będą mizerne i że wszystko to nie jest warte starań. Nic bardziej mylnego! Jeśli będziemy w stanie odkładać miesięcznie tylko 50 złotych, przez 30 lat, a średnia stopa zwrotu przez cały okres będzie na poziomie 5 procent, to po tym czasie uzbieramy 41.612,93 zł, przy kwocie 100 złotych suma oszczędności wyniesie 83.225,86. A takie kwoty robią już wrażenie. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie aby odkładać większe kwoty - w takim wypadku szybciej zauważymy efekty oszczędzania (więcej symulacji możesz wykonać na stronie www.kalkulatorfinansowy.pl). Jeśli więc będziemy w stanie wygospodarować w naszym budżecie jakąś kwotę pieniędzy, wystarczy wpłacać je na rachunek bankowy, lub złożyć stałe zlecenie przelewu na konto oszczędnościowe. Wiele banków w Polsce oferuje w ramach rachunku bankowego subkonto oszczędnościowe; wystarczy więc złożyć stałe zlecenie przelewu z rachunku podstawowego na rachunek oszczędnościowy. Takie rachunki oszczędnościowe są zdecydowanie lepiej oprocentowane niż zwykłe konta bankowe, które oferują bardzo symboliczne oprocentowanie, lub wręcz są nieoprocentowane. Problemem może być pokusa wydania zgromadzonych pieniędzy na rzeczy niezwiązane z przyszłą emeryturą i wydaje się, że zachowanie dyscypliny w tym zakresie jest rzeczą kluczową dla powodzenia całej operacji.
2. LOKATY BANKOWE Kiedy zdołamy odłożyć na rachunku oszczędnościowym większą kwotę, a nie interesuje nas inwestowanie na giełdzie, czy kupowanie jednostek funduszy inwestycyjnych, dobrym pomysłem jest założenie lokaty terminowej. Z reguły lokaty terminowe są lepiej oprocentowane od rach. oszczędnościowych, gdyż w zamian za zablokowanie pieniędzy na dłuższy termin, bank musi zaproponować wyższą cenę (czyli oprocentowanie) za taką lokatę. Z kolei w przypadku kont oszczędnościowych klient ma dostęp do swoich pieniędzy przez cały czas, przez co bank nie może być "pewny" tych środków, co wiąże się z niższym ich oprocentowaniem. Co więcej - jeśli zdecydujemy się na korzystanie z kanałów elektronicznych w kontaktach z bankiem (tzn. przez internet) możemy uzyskać wyższe oprocentowanie niż gdybyśmy się udali do oddziału banku - po prostu banki preferują takich "internetowych" klientów, gdyż nie muszą zatrudniać pracowników w oddziałach. Natomiast zasada, że im większa kwota tym wyższe oprocentowanie obowiązuje zarówno w realnych i wirtualnych placówkach. Dlatego też przystępując do oszczędzania na emeryturę, warto zapoznać się z ofertą rynkową dotyczącą rachunków oszczędnościowych i lokat terminowych. Jeśli nie mamy uruchomionego dostępu do usług elektronicznych w swoim banku, warto to zmienić - okazać się może, że dzięki tylko temu możemy więcej zyskać. Szczególnie korzystne warunki proponują banki internetowe, tzn. bez sieci oddziałów w "realu". W przypadku otworzenia rachunku w takim banku z jednej strony mamy lepsze oprocentowanie i niższe/brak opłat ale z drugiej strony komunikacja z bankiem jest możliwa tylko przez internet albo przez infolinię, wypłata gotówki tylko w bankomatach itd. Jednak do naszego celu jakim jest oszczędzanie na emeryturę konto w takim banku jest idealne. Więcej o lokatach przeczytasz w artykule poniżej (kliknij w tytuł artykułu):
Obligacje detaliczne to obligacje skierowane specjalnie do inwestora indywidualnego; aby je kupić wystarczy 100 złotych, duża liczba emisji pozwala inwestorowi dobrać takie obligacje aby ich terminy zapadalności pasowały do jego strategii - dostępne są obligacje z terminami wykupu od jednego miesiąca do 10 lat. Mamy tu do wyboru obligacje ze stałym jak i zmiennym oprocentowaniem. W ofercie znajdują sie nawet dziesięcioletnie obligacje, przeznaczone z myślą o oszczędzaniu na emeryturę. Słowem - obligacje detaliczne oferują przyzwoite oprocentowanie, dużą elastyczność i bardzo wysokie bezpieczeństwo. Więcej o obligacjach detalicznych przeczytasz w artykułach poniżej (kliknij w tytuł artykułu): - Podstawowe informacje o obligacjach skarbowych, - Jak kupić obligacje skarbowe? Poradnik praktyczny, część pierwsza. Obligacje detaliczne
Jeżeli ktoś akceptuje wyższy poziom ryzyka niż w przypadku lokat bankowych, może zdecydować się na zakup jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Jest to produkt przeznaczony da tych którzy chcieliby m.in inwestować na giełdzie, ale z powodu braku czasu albo wiedzy tego nie robią. Niezaprzeczalną zaletą funduszy inwestycyjnych jest różnorodność instrumentów w które one inwestują. Każdy może znaleźć coś odpowiedniego dla siebie - od superbezpiecznych funduszy inwestujących tylko w krajowe obligacje skarbowe, poprzez fundusze pieniężne, dłużne, zrównoważone, akcyjne po wysoce ryzykowne fundusze inwestujące w akcje na giełdach zagranicznych.
Fundusze inwestycyjne wprowadziły co prawda barierę minimalnej pierwszej wpłaty, i to jak duża musi być wpłata zależy nie tylko od poszczególnych towarzystw zarzadzających funduszami, lecz również od rodzaju wybranego funduszu w ramach jednej firmy. Z reguły minimalne wpłaty na fundusze obligacyjne czy rynku pieniężnego są mniejsze od minimalnych wpłat na fundusze lokujące za granicą czy w akcje. Przedział minimalnej pierwszej wpłaty na ogół jednak kształtuje się w przedziale 100-1000 PLN dla funduszy nominowanych w złotówce. Dla kolejnych wpłat nie ma już bariery minimalnej i możemy wpłacać dowolne kwoty. Na dobrą sprawę jedyną wadą funduszy jest dość wysoki poziom prowizji i opłat, które inwestorzy ponoszą. Inną dyskusyjną kwestią są wyniki funduszy - krytycy twierdzą, że tak naprawdę towarzystwa nie interesują zwroty na kapitale, ale tzw. benchmark i wyniki poszczególnych funduszy w porównaniu do konkurencji. Więcej o funduszach inwestycyjnych przeczytasz w artykułach poniżej (kliknij w tytuł artykułu): - Co musimy wziąć pod uwagę przystępując do funduszu inwestycyjnego? - Zalety oszczędzania w funduszach inwestycyjnych.
5. GIEŁDA Giełda jest przeznaczona dla klientów którzy posiadają jakąś wiedzę na temat funkcjonowania rynków kapitałowych, mogą poświęcić trochę czasu i posiadają nieco większy zasób gotówki. Na giełdzie można inwestować, tak jak w przypadku funduszy inwestycyjnych, w obligacje skarbowe, obligacje komercyjne, akcje, prawa poboru i kontrakty terminowe. Niektóre biura maklerskie oferują również dostęp do zagranicznych giełd. W przypadku oszczędzania na emeryturę horyzont czasowy jest dosyć długi, więc warto rozważyć bardziej agresywną strategię inwestycyjną, co w dużej mierze sprowadza się do skoncentrowania się na akcjach. Prowizje które pobierają biura maklerskie za pośrednictwo są zdecydowanie niższe niż te które każą sobie płacić fundusze inwestycyjne, z tym, że w przypadku funduszy płacimy również specjalistom funduszy za zarządzanie portfelem. W tym kontekście warto podkreślić zaletę samodzielnego inwestowania na giełdzie - nie tylko prowizje są niskie, ale również sami jesteśmy odpowiedzialni za swoją strategię i za zyski lub straty możemy chwalić/winić tylko siebie. Więcej o inwestowaniu na giełdzie przeczytasz w artykułach poniżej (kliknij w tytuł artykułu): - Składasz zlecenie na giełdzie? - koniecznie przeczytaj Giełda daje również indywidualnym inwestorom dostęp do hurtowych obligacji skarbowych, obligacji którymi handlują i trzymają w swoich portfelach banki, fundusze inwestycyjne i emerytalne. Kupno obligacji jest świetną inwestycją jeśli do emerytury zostało nam kilka lat, lub z jakichś względów inwestor nie chce inwestować w akcje. Więcej o hurtowych obligacjach skarbowych przeczytasz w artykule poniżej (kliknij w tytuł artykułu): - Jak kupić obligacje skarbowe? Poradnik praktyczny, część druga. Obligacje hurtowe
Jest to forma odkładania na stare lata zarezerwowana dla tych, którzy dysponują większą gotówką i/albo zdolnością kredytową. Strategie postępowania mogą być różne: - za zaoszczędzone pieniądze kupujemy mieszkanie, poźniej go wynajmujemy, a wpływy z wynajmu inwestujemy w instrumenty rynku finansowego; Takich strategii może być mnóstwo, należy jednak pamiętać, że w wariancie z kredytem musimy mieć odpowiednią zdolność kredytową, a sama strategia jest dosyć ryzykowna - musimy wziąć pod uwagę nie tylko nasze szanse na ciągłe zatrudnienie ale również turbulencje na rynku mieszkaniowym i wynajmu. Jeszcze do niedawna cały świat był przekonany, że na nieruchomościach nie można stracić - jednak ostatni kryzys boleśnie zweryfikował to twierdzenie. Kupując czy to mieszkanie czy działkę budowlaną musimy o tym pamiętać. Musimy również wziąć pod uwagę fakt iż nasze społeczeństwo nie tylko będzie się starzeć, ale również spadnie jego liczebność, a co za tym idzie znacząco spadnie popyt na nieruchomości. Dlatego musimy pamiętać że kupując nieruchomość należy zwrócić uwagę na 3 najważniejsze rzeczy: lokalizację, lokalizację i lokalizację.
Opisane powyżej formy oszczędzania są tylko niewielkim fragmentem długiej listy; jednak celem artykułu nie było przedstawienie wszystkich możliwych sposobów odkładania pieniędzy na godną starość, ale pokazanie, że możliwe jest oszczędzanie bez względu na kwotę którą miesięcznie możemy odłożyć. Najistotniejsze jest zacząć oszczędzać, a instrumenty które mają nam w tym pomóc są na wyciągnięcie ręki. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
2007 © Copyright Doradcafinansowy.pl All rights reserved.